DOKONUJĄC WYBORU…

Drukuj

Masz czasem poczucie, że oczekujesz od swojego życia czegoś więcej niż masz? Chcesz coś zmienić, doświadczyć rzeczy wyjątkowych i niepowtarzalnych, ale nie do końca wiesz co by to mogło być… Osiągnąłeś już dużo, ale to dla Ciebie ciągle za mało?

Studiujesz i bardzo lubisz swoje studia. Po ich ukończeniu nie powinieneś mieć problemu ze znalezieniem dobrej pracy. Wiesz też jak ważne jest doświadczenie dla przyszłych pracodawców, więc cały czas pracujesz, aby rozwijać swoje  umiejętności. Masz zainteresowania, które pozwalają Ci miło spędzać wolne chwile oraz się rozwijać. Nie zapominasz również o życiu towarzyskim – dla przyjaciół i znajomych też zawsze znajdziesz czas. Mogłoby się więc wydawać, że nie musisz niczego zmieniać skoro wszystko tak dobrze się układa.

Jednak cały czas nie opuszcza Cię poczucie, że wiele z tych rzeczy robisz, bo tak należy, bo ktoś oczekuje od Ciebie takiego, a nie innego postępowania. Poczucie, że może warto przełamać jakieś schematy i zrobić coś innego, może nawet trochę szalonego.  Coś co pamiętałbyś do końca życia.

Nie wiem co Ty zrobisz w takiej sytuacji, ale wiem jaką decyzję ja podjęłam. Za kilka miesięcy wybieram się na wolontariat zagraniczny. Kilka tygodni spędzę w zupełnie obcym kraju, w zupełnie nowej kulturze, z ludźmi, których nigdy wcześniej nie znałam.

Zastanawiasz się na pewno czemu wybieram się aż za granicę, żeby być wolontariuszem? Przecież dokładnie to samo mogę robić w kraju, nie musiałabym wtedy nigdzie wyjeżdżać. Ale czy na pewno to byłoby to samo? Oprócz tego, że miałabym jeszcze mniej wolnego czasu i zapewne czerpała satysfakcję z takiej pracy, to jednak w moim otoczeniu niewiele by się zmieniło. Poznałabym może kilka nowych osób, komuś pomogła, ale cały czas czekałabym na jakąś zmianę.

Jadąc za granicę mam pewność, że całe moje otoczenie zmieni się przynajmniej na kilka tygodni. Jestem pewna, że znajomości nawiązane podczas projektu przetrwają znacznie dłużej niż te nawiązane w kraju. Nawet jeśli nie, to trudniej będzie o nich zapomnieć.  Miło jest mieć znajomego, który w dowolnym momencie przenocuje Cię na drugim końcu świata. Kto jak nie znajomy z innego kraju, a nawet kontynentu pomoże Ci lepiej zrozumieć jego kulturę i zwyczaje? Kto podpowie jakie miejsca, których nie ma w przewodnikach, warto zwiedzić i zobaczyć w jego mieście? Jaki kucharz, nawet najlepszy, odtworzy tradycyjne dania lepiej niż gospodyni domowa, u której mieszkasz?

Skoro poznam wiele osób i zyskam nowe znajomości czy to znaczy, że przez te kilka tygodni będę się świetnie bawić i nic poza tym? Oczywiście, że nie. Zatem co właściwie będę robiła podczas takiego wolontariatu? Ja na pewno wybiorę projekt edukacyjny. Od zawsze uwielbiałam pracować z dziećmi, ponieważ dają dużo radości i satysfakcji. A w wielu miejscach na świecie potrzebna jest pomoc w ich edukacji, poprzez chociażby naukę języka angielskiego. To też będzie duże wyzwanie dla mnie. Mam zamiar uczyć angielskiego dzieci, które w ogóle nie znają tego języka, sama nie znając słowa w ich ojczystym języku. Będzie ciężko, ale za to ile będę miała satysfakcji, a jak wiele się dzięki temu nauczę… Już nie mogę się doczekać!

Oczywiście to nie jest jedyna możliwość, ponieważ projekty organizowane przez AIESEC dotyczą przeróżnej tematyki. Możesz tworzyć warsztaty dla młodzieży, uczestniczyć w projektach marketingowych, związanych ze środowiskiem, zdrowym trybem życia czy pomagać w organizacji  eventów. Na pewno znajdziesz coś odpowiedniego dla siebie.

Zastanawiasz się pewnie gdzie mam zamiar jechać. Otóż jeszcze dokładnie nie wiem, ale zawsze marzyłam o podróży do Ameryki Południowej. Brazylia, Peru, może Kolumbia? A może zmienię zdanie i pojadę gdzieś do Azji? Albo zostanę w Europie? Mam jeszcze chwilę, żeby podjąć decyzję, ale każda z tych opcji brzmi bardzo kusząco.

Skąd mam pewność, że będzie to takie niezapomniane doświadczenie? Gwarancji nikt Ci nie da. Jednak AIESEC dba o to, aby każde doświadczenie było wyjątkowe i wykorzystane maksymalnie. Można oczywiście znaleźć wiele relacji osób, które były i skorzystały z projektu. We wszystkich historiach, które ja znam jest zawsze wiele pozytywnych aspektów. Uczestnicy opowiadają o tym jak wiele się nauczyli, jak duże doświadczenie zyskali, jak szybko poprawili swoją znajomość języka angielskiego, jak wiele osób fantastycznych poznali i jak dużo pięknych miejsc wiedzieli.

Jednak nie te relacje przekonały mnie ostatecznie do wzięcia udziału w wolontariacie. To kontakt
z wolontariuszami, którzy za kilka tygodni przyjadą do Polski na jeden z projektów. Widzę jak bardzo są zaangażowani, jak bardzo podekscytowani już samymi przygotowaniami. Skoro tak dobrze jest przed samym przyjazdem to jak świetnie musi być kiedy jesteś już na miejscu?

Ja się o tym przekonam już niedługo, a Ty?…

Czytaj również